Ducha nie gaście |
Zgodnie z obietnicą zamieszczam fragmenty mojej pracy seminaryjnej napisanej podczas nauki w Studium Rodziny. Są to 3 pierwsze rozdziały. |
| Zamysł pracy oparto o teksty ks. Ryszarda Rumianka „Rozumienie śmierci w Starym Testamencie”, ks. Mariana Gołębiewskiego „Postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd” i ks. Waldemara Chrostowskiego "Weź swego jedynego syna, którego miłujesz" (Rdz 22,2). Cierpienie dziecka jako próba wiary rodziców. |
Bóg u podstaw ludzkiego życiaW jednej z ksiąg Starego Testamentu odnaleźć można słowa mówiące o tym, że Pan Bóg dotknął dziecko i ono ciężko zachorowało (2Sam 12,15). Celowo ten właśnie przykład został tu przytoczony, ponieważ zawiera sugestię, że sprawcą choroby i śmierci dziecka jest Bóg . Pokusa uważania Boga za winnego tkwi w niemal każdym tracącym dziecko rodzicu. Człowiek dostrzega udział Boga tylko w tym, co nim wstrząsa, a Bóg dotyka w ciągu życia wielokrotnie. Jego obecność jest niedostrzegalna i wymaga podjęcia trudu uważnego poszukiwania i słuchania . W Biblii można znaleźć wiele fragmentów potwierdzających ten „dotyk”, dlatego ze względu na temat straty dziecka można ograniczyć się do przykładów dotyczących właśnie dzieci. W Księdze Rodzaju opisana jest scena stworzenia człowieka. Po ulepieniu z prochu ziemi Pan Bóg tchnął w jego nozdrza tchnienie życia (Rdz 2,7). Ten tekst potwierdza, że człowiek oprócz słabego, śmiertelnego, przemijającego ciała (basar) otrzymał też, wg koncepcji jahwistycznej – życiodajne tchnienie (niszmat) lub, wg koncepcji kapłańskiej – życiodajnego ducha (ruah). Dzięki tchnieniu powstaje żyjąca osoba (nefesz) . To tchnienie jest dotykiem Boga, dotykiem najbardziej znaczącym dla człowieka, bo od niego zaczyna się ludzkie życie. W Księdze Jeremiasza zapisano słowa, które Pan Bóg kieruje bezpośrednio do proroka (Jer 1,15). Robi tak, aby podkreślić, że to On przewidział dla Jeremiasza rolę jaką ma on spełnić w swoim życiu. Podobnie św. Paweł w liście do Galatów pisze, że Bóg powołał go na proroka już w łonie matki (Ga 1,15). Stwórca wie co przeznacza człowiekowi jeszcze zanim go stworzy. Dlatego człowiek nie powinien uważać, że to do czego go Bóg przeznacza, do czego go powoła jest ponad jego możliwości (nawet jeśli tym doświadczeniem miałaby być strata dziecka). Słowa przekonania o daniu życia i kształtowaniu przez Boga dzieci w swoim łonie kieruje także matka do swych siedmiu synów (2Mch 7,22). Tę wiarę przekazała i zakrzewiła w nich tak głęboko, że nie zawahali się oddać życia za Boga, ginąc śmiercią męczeńską. Z drugiej strony ta wiara w przynależność dzieci do Stwórcy pomogła jej wytrzymać widok katowania synów. Kolejne po-twierdzenie można znaleźć w Psalmie 139. Zdanie dotyczące utworzenia przez Boga nerek (w. 13) jest o tyle znaczące, że Hebrajczycy wierzyli, że to właśnie nerki są pierwszym narządem powstającym w łonie matki . Bóg czuwa nad dzieckiem przy i po urodzeniu (Ps 22,10). Dawid i inni wielcy mężowie często dodawali sobie nawzajem odwagi mówiąc, że Pan Bóg jest nie tylko Bogiem ich ojców, jak niegdyś, ale również Bogiem ich dzieciństwa, który opiekuje się nimi od lat, a przez to mają nadzieję, że nigdy ich nie odrzuci. Z powodu tak wczesnego i uroczystego przyjęcia pod skrzydłami Boskiego majestatu czują się bezpieczni . Czasem Bóg naznacza dziecko konkretnym imieniem, niekoniecznie zgodnie z wolą rodziców. Zachariasz modlił się, gdy zjawił się anioł. Powiedział, że jego modlitwy zostały wysłuchane i że będzie miał syna jako odpowiedź na modlitwę. Ma go nazwać Johanan, czyli „Łaskawy” lub „Pan będzie łaskawy” (Łk 1,13) . Przepowiada też czego nie ma robić i czego dokona w życiu . Pan Bóg dał Abrahamowi syna, gdy jednak urodził się Izaak nie zostawił Izmaela bez opieki (Rdz 21,13). Prawy człowiek w trudnych sytuacjach widzi przede wszystkim swój obowiązek spełniania woli Boga. Powinien wręcz pytać, czego Bóg od niego oczekuje. Jeśli tak robi to może być spokojny o rozwiązanie każdej trudnej sytuacji . Również Samson od urodzenia został obdarzony szczególna opieką Bożą (Sdz 13,24). Rósł w sile i mądrości przerastając swoich rówieśników. I nie tylko w tym, ale także pod wieloma innymi względami, bo Bóg mu błogosławił, formował na ciele i umyśle dla czegoś wielkiego i nadzwyczajnego. Już w młodości wraz ze swoim błogosławieństwem dał też Samsonowi Ducha Bożego. Duch kierował nim w w celu realizacji pewnych konkretnych zadań, nie cały czas . Bóg uzdrawia i wskrzesza dzieci. Św. Marek w rozdziale 7 opisuje uzdrowienie córki Syrofenicjanki, która była opętana przez złego ducha. W rozdziale 5 zaś św. Marek wspomina jak Chrystus wskrzesił córkę Jaira (Mk 5,41). Chrystus przywrócił dziewczynkę do życia siłą słowa. Żydzi zwyczajowo uzdrawiając chorego mówili: „powstań z choroby”, ale nie tyczyło się to osoby zmarłej. Chrystus powiedział „powstań ze śmierci” . Dlatego jest oczywiste, że siła uzdrowienia przyszła ze słowem Chrystusa . Sam Chrystus domagał się przyprowadzania do siebie dzieci, brał je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił im (Mk 10,13). Błogosławieństwo to oznacza pełne mocy otwarcie się Boga na najmniejszych i najsłabszych, którzy często w społeczności dorosłych byli lekceważeni i opuszczeni. I teraz, tak jak kiedyś Symeon podniósł Go do góry, tak teraz On brał na ręce dzieci i je błogosławił . Wszystkie te fragmenty mówią o źródle życia człowieka, jakim jest sam Bóg. Zna On człowieka jeszcze przed jego urodzeniem, kształtuje go w łonie matki, a potem prowadzi przez cale życie. Wiele przejawów Jego pomocy jest przez człowieka niezauważalna lub nieuświadomiona, zwłaszcza w sprawach dobrych i miłych spotykanych w ludzkim życiu. Przeciwnie, szybko przypisuje się Bogu działanie w przykrych doświadczeniach, uważając je za niesłuszne i krzywdzące. Tymczasem Bóg chce się objawić nie jako sędzia, nie w hałasie i potędze swego działania, ale jako miłosierdzie (1Krl 19,11) . I tak się dzieje, również wtedy, gdy człowiek nie potrafi tego dostrzec. Obecność Boga w życiu człowieka jest obecnością błogosławiącą, a nie niszczącą . Bóg wobec oczekiwań i wspomnieńJedną z największych trudności stanowi dla rodzica zmierzenie się ze wspomnieniami i własnymi oczekiwaniami jakie miał wobec dziecka. Matka oczekująca narodzin ma wiele wyobrażeń na temat maleństwa zanim przyjdzie na świat. Rozmyśla jakie będzie, do kogo podobne, kim zostanie w przyszłości. Gdy dziecko się urodzi te plany często ulegają zmianie, ale zawsze w jakieś części pozostają. Na dodatek po śmierci obraz dziecka staje się wyidealizowany. Rodzic wspomina tylko najlepsze momenty z życia dziecka, zapomina o jego wadach i problemach jakie sprawiał. Także wyobrażenia na temat czekającej je przyszłości nigdy nie zakładają niepowiedzenia. Wtedy strata boli jeszcze bardziej. W scenie zwiastowania Maryja słyszy, że Jej Syn pocznie się z Ducha św., będzie wielki i będzie panował nad domem Jakuba, a Jego panowaniu nie będzie końca (Łk 1,30). Maryja była świadoma tego, że słowa Archanioła Gabriela skierowane do Niej potwierdzają fakt wielkiego wyniesienia Jej przez Boga . W czasie spotkania z Elżbietą (Łk 1,42) potwierdza swoje zetknięcie z „wielkimi sprawami” uczynionymi przez Boga wobec Niej i Jej narodu . Kolejne wydarzenia, których uczestnikiem jest Maryja: poród w stajni z braku miejsca w gospodzie, pokłon pastuszków, wizyta Trzech Króli, konieczność ucieczki są powodem zadawania sobie pytań i rozważania. W świątyni Symeon i Anna składają cześć Jezusowi pod działaniem Ducha św. Mają powód, aby cieszyć się, bo to dziecko jest pociechą i honorem dla nich. Publicznie Mu błogosławią . Po chwili jednak pada proroctwo, że duszę Maryi miecz przeniknie (Łk 2,34). Tej metafory używano, aby wyrazić największy smutek, który może odpowiadać udręce, jaką odczuwała stojąc pod Krzyżem . Symeon przepowiada, że Maryja będzie współcierpiała razem ze swoim Synem, że pójdzie z Nim drogą, która będzie prowadziła do odkupienia ludzkości, ale ta droga za-prowadzi Ją pod Krzyż. Wszystkie proroctwa zawarte w Starym Testamencie dotyczące Jezusa będą także odnosiły się do Maryi. Z drugiej strony słyszy o cudach dokonywanych przez Syna, widzi jak Chrystus pociąga za sobą tłumy ludzi, jak odpiera ataki uczonych w piśmie. I ostatecznie jest świadkiem Jego niezawinionej pełnej cierpienia śmierci. Spełniło się proroctwo Symeona, stała pod Krzyżem (J 19,25-27). Życie Maryi było oczekiwaniem w ludzkiej niepewności dotyczącej życia Jej i Chrystusa. Cała Biblia jest przesiąknięta atmosferą oczekiwania. W swej nieskończonej mądrości Bóg uczy człowieka czekania. Każde czekanie ma ostatecznie za cel zbawienie człowieka . Tak jak każdego, również Matkę Bożą zaskakiwały wydarzenia i zmieniały kierunek Jej planów, ale nigdy nie była Ona bezradna. Zawsze modliła się, zadawała pytania i rozważała w sercu . Określenie rozważała oznacza Jej wewnętrzną postawę: milczenia, zadziwienia, uwielbienia, otwartości na to co przewidział dla Niej Pan Bóg . Maryja nie znała planu Boga, ale rozumiała, że musi się wypełnić Jego wola po to, aby zaistniało większe dobro, odkupienie człowieka. Bycie obok dzieckaNiektórzy rodzice są świadkami cierpienia swoich dzieci zanim one odejdą. To oni jako pierwsi dowiadują się od lekarza, że choroba ich dziecka jest śmiertelna. Noszą w sobie ból związany ze świadomością tego co czeka ich dziecko i ich. Rzadko kiedy jest tak, że od razu odbiera się nadzieję rodzicom. Zawsze podejmuje się próbę leczenia. Rodzic jest rozdarty między swoim lękiem przed stratą i nadzieją, że dziecko uda się uratować. Do tego musi tłumaczyć mu na czym będzie polegało leczenie, sens hospitalizacji, badań krwi, pobierania leków. Rodzic usprawiedliwia w różny sposób objawy pojawiające u dziecka w trakcie leczenia lub z powodu postępu choroby. Często długo ukrywa ryzyko śmierci. Unika tego tematu, bo dla niego samego jest to zbyt trudne. Sytuacja rodziców jest tak dramatyczna, bo zastaje ich nieprzygotowanych na możliwość wystąpienia takiego problemu. Od poczęcia rodzice powinni być gotowi podjąć się naj-trudniejszych ról jakie może przynieść życie . Abraham i Sara przez wiele lat modlili się o potomka. Pojawia się Izaak. Pan Bóg wystawia Abrahama na próbę. Wydaje polecenie zabicia syna i złożenia go w ofierze. Pierwsza noc po otrzymaniu polecenia musiała być dla Abrahama niezwykle ciężka. Dla rodziców przewlekle lub nieuleczalnie chorych dzieci te noce często układają się w pasmo długiej nocy duchowej, trwającej tygodniami, miesiącami, latami. To czas rozpamiętywania przeszłości i przyszłości, która nie nadejdzie. To także pytanie „dlaczego ja, dlaczego moje dziecko”. Ostatecznie taka noc zmienia człowieka, oczyszcza go lub łamie. Może zakończyć się zwycięstwem, które ma wymiar świadectwa danego Bogu lub przerodzić w klęskę, gdy człowiek poddaje się zwątpieniu lub rozpaczy . Abraham nawet na chwilę przed zadaniem śmiertelnego ciosu odpowiada na zawołanie Boga „Jestem”. Otrzymuje nagrodę, ale jej odebranie wymagało „skoku w przepaść”, skoku wiary z ufnością. Pan Bóg może go zażądać od każdego, w każdej chwili . Abraham nie został wybrany przypadkowo. Podobnie jak później Hioba (Hb 1,11; 2,5) i Tobiasza (Tb 12,13) Pan Bóg wystawił go na próbę, aby wprowadzić go w relację posłuszeństwa i wierności . Stąd należy wnioskować, że również osoby, które spotyka podobna próba zostały w przedziwny sposób wybrane i powołane przez Boga . I nie ma to znaczenia, że Pan Bóg wystawiając Abrahama na próbę od początku nie chciał śmierci Izaaka. Abraham miał własnymi rękami zabić swoje dziecko. To coś niewyobrażalnego dla kochającego rodzica. Dlatego, aby mógł tego dokonać musiał wcześniej duchowo pożegnać się z synem, przeżyć jego prawdziwą stratę. Abraham zdawał sobie sprawę z tego, że Izaak od początku nie był jego własnością. Izaak był darem od Boga. W ten sposób staje się nauczycielem wszystkich pokoleń ludzi, że każde dziecko należy do Boga. Abraham może być wzorem dla rodzica towarzyszącego dziecku w cierpieniu, ale wzorem do naśladowania powinna być także jego wiara: na słowo oraz wbrew ludzkiej logice . |