Antykoncepcja a naturalne planowanie rodziny
Myślenie antykoncepcyjne jest mniej więcej takie: moja płodność jest dla mnie problemem. Przeszkadza mi. Nie chcę jej; może za jakiś czas, gdy zaplanuję dziecko. Powierzam odpowiedzialność za moją płodność środkom o których ktoś powiedział, że są dobre i bezpieczne dla mnie. Myślenie zgodne z naturalnym planowaniem rodziny jest takie: moja płodność jest częścią mnie. Akceptuję ją. Znam swoje ciało i jego fizjologię. W nic nie ingeruję, tylko obserwuję objawy. To ja odpowiadam za swoją płodność.
Wiem, że mogą się w życiu zdarzyć sytuacje, gdy nie można stosować metod naturalnego planowania rodziny. Ale sądzę, że jest wiele przekłamań dotyczących antykoncepcji (wiele środków ma działanie wczesnoporonne). Jest przeogromna łatwość dostępu do niej. Jest tak wiele bezmyślnego jej stosowania (w tym u bardzo młodych kobiet), bez patrzenia w przyszłość (jaką cenę zapłacę). A z drugiej strony wyśmiewa się metody naturalne, nawet bez ich sprawdzenia. Lekarze ginekolodzy uważają naturalne planowanie rodziny za dziwactwo. A przecież jest wiele kochających się par małżeńskich, które metody te mogłyby stosować, żyjąc w zgodzie z Bożymi przykazaniami i swoim sumieniem. |
Osoba ludzka w pismach kardynała Wojtyły
Wykład prowadził biskup prof. Marek Jędraszewski. Poniżej zamieszczam kilka myśli, które wydają mi się najbardziej istotne z całego wykładu (nie są to dosłowne cytaty; piszę tak jak ja to rozumiem).
Aby zrozumieć koncepcję człowieka Jana Pawła II trzeba przeczytać jego dzieła "Miłość i odpowiedzialność" oraz "Osoba i czyn".
- Każdy człowiek jest wielka tajemnicą, również dla siebie samego.
- Norma personalistyczna- Tylko to jest dobre, co jest obiektywnie dobre dla drugiego człowieka. Tej zasady powinniśmy zawsze przestrzegać przy spotkaniu z drugą osobą.
- Obiektywna prawda to zgodność myśli i czynów z rzeczywistością. Papież mówił: "Idź za tą prawdą!".
- Wolność człowieka polega na posłuszeństwie wobec tej prawdy, choć czasem jest to bardzo trudne. Nie wolno jej naginać tak, aby było dobrze dla mnie.
- Drugiego człowieka można poznać poprzez jego czyny, bo one są obiektywnie widoczne.
- Ja staję się osobą poprzez moje czyny.
- Każdy czyn ma swoje moralne dobro lub moralne zło. Człowiek spełniając czyny staje się kimś moralnie dobrym lub moralnie złym. Stąd musimy być świadomi odpowiedzialności za swoje czyny.
- Sprawa sumienia jest dla Karola Wojtyły kluczowa. Sumienie to sanktuarium osoby ludzkiej; nie ma tu wstępu nikt poza Bogiem, tu rozgrywa się dramat całej osoby.
- Sumienie spełnia kilka funkcji. Mówi (informuje nas): "X jest dobre, y jest złe". Przynagla nas: "X jest dobre, czyń to. Y jest złe nie rób tego". Jest też sędzią. W zależności od dokonanego wyboru nęka nas wyrzutami lub daje wewnętrzny spokój lub radość.
- Wolność człowieka jest integralnie związana z prawdą i sumieniem. Do młodzieży w Częstochowie Jan Paweł II powiedział:
Stójcie na straży swojego sumienia, abyście byli wolni .
|
Czystość małżeńska i przedmałżeńska
tekst powstał na podstawie wykładu dr Wandy Półtawskiej i nie są to cytaty, ale moje rozumienie słów pani doktor
To były cztery i pół godziny wspaniałego wykładu wspaniałej kobiety. Dziękuję Panu Bogu, że mogłam go wysłuchać. Doktor Półtawska poruszyła wiele tematów. Nie sposób o wszystkim napisać.
- Pan Bóg tak bardzo kocha człowieka, że gdy stworzył Adama i Ewę przestał stwarzać kolejnych ludzi. Podzielił się z człowiekiem darem dalszego stwarzania, dawania życia. Co człowiek zrobił i nadal robi z tym darem?
- Prawo do działania ze Stwórcą mają tylko małżonkowie.
- Mężczyzna powinien ponosić odpowiedzialność za swoją płodność. Każde zabite podczas aborcji dziecko miało ojca!
- W dbałości o czystość trzeba uczyć chłopców panowania nad swoim ciałem.
- Fizjologia i biologia kobiety jest nastawiona na macierzyństwo. Widać to, gdy obserwuje się dziewczynki, które bawią się lalkami (im więcej mają tych "dzieci" tym są szczęśliwsze).
- Dziewczynki mają wielką potrzebę akceptacji i miłości. Powinny to dostać w domu, a nie szukać na ulicy.
- Za czystość córki odpowiada jej ojciec, który powinien pokazać córce świat mężczyzn i przestrzec ją przed nim.
- Małżeństwo musi być z góry nastawione na cierpliwość, powinno oczyścić miłość z egoizmu, wypracować wzajemną wspaniałomyślność.
- Małżeństwo ma być źródłem życia. Musi odczytać wolę Boga w dziedzinie rodzicielstwa (czy mają, czy nie mają mieć dzieci i ile tych dzieci).
- Jedyną szansą dla skłóconych małżeństw jest cnota pokory. Zamiast mówić "to twoja wina", małżonkowie powinni uklęknąć i mówić przed sobą "to moja wina".
- Para małżeńska powinna funkcjonować na dwóch filarach: czułości i podziwu (trzeba się tak starać, żeby dawać małżonce/małżonkowi powód do podziwu).
- Rozwód nie unieważnia przysięgi małżeńskiej złożonej przed Bogiem.
- Każdy człowiek powinien codziennie pytać siebie "Jaki dobry uczynek dzisiaj zrobiłeś?"
Wielu powie "twarda jest ta mowa" i odejdzie, ale czy to nie będzie ucieczka przed prawdą? Jeszcze jedna z myśli wypowiedzianych przez panią doktor: Trzeba pamiętać, że podczas sakramentu pokuty kapłan odpuszcza nasze grzechy, ale nie skutki tych grzechów (nie każdą wyrządzoną krzywdę można naprawić).
Dotarły do mnie głosy, że napisałam za mało. Nie mogę napisać więcej, bo tekst musiałaby autoryzować dr Wanda Półtawska. Ale znalazłam w internecie jeden z wykładów. Proponuję go przeczytać. wykład dr Wandy Półtawskiej
Ania W każdym z Nas są skrzydła,
na których dusza może szybować
W każdym z Nas są marzenia,
które możemy zrealizować
W każdym z Nas są te siły,
które sprawią, że wszystko możliwe
W każdym z Nas jest serce,
które też może być szczęśliwe
W każdym z Nas jest tak wiele,
a kiedy w swoje siły uwierzymy
Wszystko to, czego bardzo pragniemy,
na pewno spełnimy..."
A: Nikt z nas nie jest ideałem. Przez całe życie ranimy się i przyjmujemy ciosy innych osób. Spojrzeniem, słowem, czynem. Nawet milczeniem lub brakiem reakcji. Kiedy nie przebaczamy, nosimy w sobie truciznę, która potrafi zniszczyć nas duchowo, psychicznie i fizycznie. Wiele chorób tu ma swoje źródło. Przebaczanie to trudna sztuka, ale potrafi spowodować, że kąciki ust wreszcie uniosą się ku górze, a oczy nabiorą blasku. I znowu zachce się żyć ze zdwojoną siłą! Co zrobić, żeby życie wróciło?
tekst zamieszczony powyżej znalazłam w wykładach Dr Półtawskiej to tylko wstęp który dla mnie osobiście jest kwintesencją zamieszczonego artykułu o przebaczaniu i jak to w mojej ukochanej Koronce do Najświętszego Serca Pana Jezusa Ojca Pio z Pietrelciny ""proście a otrzymacie ,szukajcie a znajdziecie "ja znalazłam kolejną drogę... tym razem wybaczania jest trudna ale kto powiedział że będzie łatwo ?? i z uśmiechem jak co rano biegnę do pracy A.
Ania dzisiaj wieczorem poświęciłam chwile na przeczytanie wspólnie z mężem blog z wykładu Pani DR Półtawskiej i dawno tak czule i miło nie rozmawiało mi się z moim mężem na temat naszego małżeństwa (TAK OTWARCIE )choć to okazuje się w wielu małżeństwach nie tylko moim ciężki temat dlaczego ???? lepiej nie mówić ,nie pytać, przemilczeć jakoś to będzie ???? błąd... trzeba rozmawiać tylko zadaje sobie wzajemnie pytanie bywają trudne ?tak naprawdę się boimy szczerych odpowiedzi zaskoczenia bo my tak nie myślimy ..nie wiem ale ważne że zaczęliśmy rozmawiać co dawno nam się nie przytrafiło ...oj odpadłam z głównego zagadnienia i o czym chciałam napisać ale tak bywa ...i rozmawialiśmy o naszych córkach o naszych rolach w rodzinie wychowaniu które powinniśmy w stosunku do nich przedstawiać o roli ojca w domu i tu wspominaliśmy naszych nieżyjących już (niestety ) ojcach i co nam przekazali ... a czego nie umieli o naszych kochanych mamach które wiecznie nam chcą pomóc swymi radami oj ile z tego powodu radości i nerwów mamy ale nie możemy powiedzieć że NUDNO są kochane mam tylko nadzieje że to nie będzie jedyny taki wieczór a początek wielu rozmów a może to Adwent się przyczynił i czas oczekiwania zobaczymy....dziękuje |
Psychologia płciowości
na podstawie wykładów ojca Karola Meissnera
- Kobiety są kobietami na tyle na ile mężczyźni są mężczyznami. Tak samo jest w małżeństwie: mąż jest taki, jakim uczyniła go żona, a żona jest taka, jaką uczynił ją mąż.
- Miłość jako oddanie (ale nie w sensie fizycznym) powinna pomóc drugiemu człowiekowi stawać się lepszym.
- Młodym pragnącym połączyć się w związek małżeński warto zadać pytanie: "Czy chciałabyś/chciałbyś, aby twoja córka/syn byli podobni do żony/męża?"
- Wrogiem małżeństwa są oczekiwania i wyobrażenia jakie mają młodzi ludzie. Są one różne dla obu płci. Kobiety oczekują, że po ślubie będą mieć męża, dom i dzieci i wszystko będą robić RAZEM. Mężczyźni oczekują, że w małżeństwie rozwiązany zostanie ich problem seksualny, a o obowiązkach myślą: "KTOŚ to musi zrobić"
- Małżeństwo będzie takie jakim uczynią je małżonkowie.
- Połowa kobiet ma problem z akceptacją własnej płci, czują się kobietami, wiedzą że nimi są, ale nie akceptują tego. Stąd problem w małżeństwie z zaakceptowaniem swojej roli: żony i matki.
Zdecydowana większość mężczyzn żyje w lęku czy są wystarczająco męscy. Traktują seksualność jako formę sprawdzenia się.
- Bardzo wiele zła wnosi do małżeństwa fakt współżycia przed ślubem. Młodzi ludzie zdając sobie sprawę, że jest to naganne etycznie, wnoszą to nieuporządkowanie moralne do małżeństwa i to rodzi problemy.
- Wierność małżeńska nie jest kalectwem, ale ubogaca małżonków.
- Są trzy płaszczyzny porozumienia między małżonkami:
- myśli - rozmowy, wymiana poglądów
- uczuć
- więź cielesna - musi być odzwierciedleniem uczuć i myśli
- Kobiety powinny pracować przede wszystkim nad swoją emocjonalnością, uczuciami, marzeniami, a mężczyźni nad swoją pożądliwością.
- Każdy człowiek powinien mieć trzy poziomy odniesienia do własnej płci:
- świadomość - "wiem, że jestem kobietą/mężczyzną"
- akceptacja - "chcę być, cieszę się, że jestem kobietą/mężczyzną" - połowa kobiet ma problem z akceptacją swojej płci
- identyfikacja - "czuję się" - większość mężczyzn ma wątpliwości czy jest wystarczająco męska
- O wychowaniu:
- każde wychowanie powinno być odniesione do systemu wartości: rodzina, miłość, życie, małżeństwo
- każde wychowanie powinno mieć swój cel
- dziecko powinno zostać przygotowane do radzenia sobie w czterech sferach życia: pracy, życia społecznego i politycznego, rodziny i wiary
- Każda czynność wykonywana przez człowieka wiąże się z trudnościami. Aby przygotować posiłek trzeba kupić produkty, poświęcić czas. Jeśli ma to być wykwintna kolacja to wysiłek jest o wiele większy. Tak samo jest ze sferą seksualną człowieka. Współżycie małżonków napotyka nieraz na naturalne trudności, które można spokojnie pokonać.
- Każda kobieta (już dziewczynka) powinna umieć rozpoznawać moment, kiedy może zostać matką.
Wiem, że niektórzy czytelnicy tej strony będą czuli niedosyt, ale zapraszam do lektury książek ojca Karola. Ponieważ mam ich kilka mogę zapewnić, że znajdziecie tam rozwinięcia podanych tu haseł i rzeczy o których w ogóle nie pisałam (a jest ich wiele). |
Zasady komunikacji
na podstawie wykładu dr Jacka Pulikowskiego
Niestety problemy wielu małżeństw zaczynają się od niewłaściwej komunikacji. W każdej rozmowie jedna osoba jest nadawcą a druga odbiorcą. Nadawca ma intencję z jaką przekazuje informacje. Odbiorca kilkunastoma kanałami (słuch, wzrok, obserwacja gestów...) odbiera te informacje i interpretuje je. Z doświadczenia wiadomo, że interpretacja nigdy nie równa się intencji. Ważne jest więc, aby odbiorca udzielił odpowiedzi zwrotnej i po wymianie kilku zdań dopiero mają szansę się dogadać. Przekaz nadawcy powinien być klarowny (to lepiej potrafią mężczyźni), a odbiorca powinien chcieć jak najlepiej zrozumieć nadawcę (w tym lepsze są kobiety).
Oto kilka podstawowych zasad dobrej komunikacji:
- Nie wolno rozmawiać w gniewie. Lepiej dać sobie czas, żeby opadły emocje.
- Nie wolno używać zwrotów "zawsze", "nigdy", "jak zwykle" (np. Ty jak zwykle nawaliłeś!).
- Nie wolno wracać do spraw, których nie da się odwrócić (np. zdrada; przebaczyć nie znaczy zapomnieć) lub zmienić (np. o rodzinę, cechy fizyczne)
- W rozmowie trzeba zwracać uwagę na słowa, tak aby nie zranić drugiej osoby.
- Rozmowy małżeńskie w sprawach ważnych (spornych) kwestii powinny odbywać się bez obecności osób trzecich.
- Każdy ma prawo do swojej interpretacji tego co usłyszał i nie ma sensu się o to spierać
Ania no cóż kolejny temat ,który warto rozważać w rodzinnym gronie pozdrawiam |
Wychowanie do posłuszeństwa
Często słyszy się skargę: "Dziecko nie chce mnie słuchać".
Taka sytuacja to problem rodziców, nauczycieli, to powód rozpadu wielu instytucji, przyczyna problemów w życiu dorosłych. Ale nieposłuszeństwo jest też problemem dla dziecka, bo rodzi późniejsze trudności w życiu i funkcjonowaniu.
Posłuszeństwo to nie uległość. Choć wyglądają tak samo są dla siebie przeciwieństwami. Albo dziecko się podporządkuje i jest to akt jego dobrej woli (taka sytuacja rozwija porządek posłuszeństwa). Albo dziecko zostanie podporządkowane najczęściej pod groźbą kary i to rodzi porządek uległości i w późniejszym okresie niedojrzałość społeczną.
Istotą posłuszeństwa jest bycie wolnym, rozporządzanie a wolnością.
Istotą uległości jest wyrzeczenie lub utrata wolności.
"Dlaczego mam cię słuchać?" - to często zadawane przez młodzież pytanie.
Posłuszeństwo jest tworzeniem ładu. Jest fundamentem ładu społecznego. Jeśli nie ma posłuszeństwa to albo pozostaje przemoc albo fiasko misji.
Uległość daje ład pozorny (cały PRL). Rodzi wypaczenia społeczne, bo osoba uległa nie odmówi wykonania złych rzeczy a do tego zwalnia się z odpowiedzialności za to co zrobi.
Posłuszeństwo dopuszcza powiedzenie ?nie?. Nie jest ślepe, a jeśli stanie się ślepe to przestaje być posłuszeństwem. Posłuszeństwo jest relacją do osoby, nie do wartości (bo wartościom jest się raczej wiernym lub się je wyznaje).
Sednem wychowania chrześcijańskiego jest posłuszeństwo woli Bożej.
Akty posłuszeństwa w Biblii: - J14,21 "Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie?"
- "Oto ja służebnica Pańska..."- od aktu posłuszeństwa rozpoczęła się historia zbawienia
- Jezus w Ogrójcu "Niech nie moja lecz Twoja wola się stanie..."
- list do Rzymian 5,19 "Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi"
- "Bądź wola Twoja jako w Niebie tak i na ziemi..."
|
O istocie i atrybutach
Każdy człowiek rodzi się z dwoma darami, które są mu dane, nie podlegają zmianie, nie można ich zabrać ani oddać. Są to godność i wolność. To one składają się na istotę. Świadomość ich posiadania ściśle wpływa na poczucie własnej wartości. Rzeczą, która najbardziej kształtuje te cechy jest miłość rodziców do dziecka. Ale nie jakakolwiek, tylko absolutnie bezwarunkowa miłość: kocham Cię bo jesteś. Tak też kocha nas Pan Bóg. Wszystkie pozostałe cechy to atrybuty. Można powiedzieć żartem, że jest ich nieskończenie wiele. Podlegają zmianom, możemy na nie wpływać, można je zyskać lub stracić. Są to np. wygląd, wiek, bogactwo, władza. Jeśli istota jest nieprawidłowo ukształtowana to człowiek otacza się różnymi atrybutami, bo działają one jak plaster na ranę, chronią i zakrywają. W poszukiwaniu atrybutów może posunąć się do czynienia zła. Osoba z dobrze wykształconą istotą pozbawiona wszystkich atrybutów przetrwa każdą trudną sytuację (św. Jan Maria Kolbe). Kochani Rodzice! Tak niewiele trzeba. Kochajcie swoje dzieci miłością bezwarunkową!
Aleksandra
Poruszone kwestie są tak ważne, że powinny być przedmiotem katechizacji rodziców, jak również przedmiotem rozmów pedagogów przedszkolnych i szkolnych z rodzicami. Wprowadzenie w życie zasad wychowania, które umożliwią rozwój każdej istoty ludzkiej w całej jej pełni (stworzenia Bożego) powinny zmieniać świat na lepszy. Jak tego dokonać w całym społeczeństwie, nie tylko polskim. Internet wydaje się być dobrym narzędziem w propagowaniu tego rodzaju wartości. |
Alkoholizm
To bardzo skromne podsumowanie cyklu spotkań poświęconych alkoholizmowi w rodzinie.
- Problem alkoholizmu jest przeogromny. Nie ma rodziny, która w bezpośredni lub pośredni sposób nie zetknęła się z nim. Alkoholizm to choroba. Może dotknąć każdego. Aktualny program leczenia alkoholików oparty na metodzie 12 kroków jest w stanie wyprowadzić właściwie każdego człowieka z jednym wyjątkiem. Są nim ludzie, którzy stają się alkoholikami w wieku do 20 lat. Nie ma dla nich skutecznych metod mimo podejmowania wielu prób.
A tak wielu rodziców uważa, że jeśli 15-latek pije piwo to nic złego, przecież to tylko piwo.
- Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu dla kobiety w ciąży. Nie jest prawdą, że może ona pić alkohol dla zdrowia np. na przyrost krwi. Alkohol dla płodu, który nie ma wykształconej wątroby każda ilość alkoholu to stężona toksyna, która mówiąc obrazowo rozpuszcza jego mózg. Dzieci, których matki piły w ciąży chorują na FAS. To zespół objawów generalnie uszkodzeniowych, o różnym obrazie klinicznym: od zaburzeń emocjonalnych po upośledzenie umysłowe ciężkiego stopnia.
A tyle osób namawia ciężarne do picia wina. Wielkim zagrożeniem wobec promowania nieszkodliwości piwa jest jego spożywanie przez przyszłe mamy. Artykuł o FAS
- Dzieci, które chowają się w rodzinach gdzie nadużywa się alkoholu wchodzą w dorosłe życie z wieloma zaburzeniami w sferze emocjonalnej, mają wielkie problemy w życiu, które nierzadko ich przerastają. tu znajdziesz opis funkcjonowania osób z DDA.
- Dla osób, które chcą wiedzieć czy ich picie alkoholu nie jest już uzależnieniem zapraszam na stronę: Kliniki Leczenia Uzależnień
|